Coraz bliżej święta, coraz bliżej...
Oj dawno, dawno mnie tu nie było. Ciekawa jestem, czy w ogóle ktoś tutaj zaglądał:p Przyznam się, że ja sama zapomniałam o tej stronce hehe. Anyway...chyba wypadałoby walnąć kilka zdanek na nowy początek:P W szkole jak w szkole. Każdy chyba chce jak najszybciej ją skończyć. No, ale, gdybym miała wybierać pomiędzy szkołą a pracą--to wybrałabym szkołę. Przynajmniej na razie nie muszę na siebie zarabiać. Oczywiście mam też wakacje i fahren, które tak ,czy inaczej szybko mijają. Wszystko, co dobre szybko się kończy hehe.
Proste!!!...EEeech już niedługo mamy mikołajki klasowe-22 grudnia
. Ja jeszcze nie kupiłam prezentu dla osoby wylosowanej przeze mnie, ale niedługo to zrobię. A na święta będę miała żywą Christmas Tree(again):D, a na Wigilię pojadę do jednej i do drugiej babuszki jak co roczku:P...Oczywiście nasuwa mi się przy okazji temat Sylwestra. Nie wiem ,gdzie wybiję, ale nie ma co się na razie tym przejmować, bo jeszcze dużo czasku hehe. Yo
diddlusia 2005-12-07 21:10:41
skomentuj (5)
Tragiczny wypadek:(
Dziś jest najgorszy dzień w życiu każdego Białostocczanina. Wypadek, który się dziś zdarzył jest czymś okrutnym. Niestety zginęło kilkanaście osób: w tym młodzież licealna i ich opiekunowie. Możemy z pewnością czuć się źle w tych chwilach. Dla niektórych ten dzień to wielka porażka życiowa. Na szczęście nie umarła żadna osoba mi wielce bliska, ale za to jestem poruszona śmiercią moich rówieśników. Chociaż nie jestem pewna, czy mój kolega z Elektryka był w tym busie i czy doznał śmierci...na razie jestem w szoku i nie wiem co mam myśleć. Na szczęście siostra mojej koleżanki żyje. Cieszę się też, ze moje 2 koleżanki są w innym autokarze, bo akurat są z innych liceów. Oby tylko spokojnie wróciły jutro z rana!!!

P.S. POKÓJ LUDZIOM!!!(*)
diddlusia 2005-09-30 22:19:26
skomentuj (7)
NOTHING
Cze.Co u mnie?A nic po staremu:D Powoli zbliża się koniec roku.Szczerze to się cieszę tak jak z resztą każdy. No, ale narazie coś z pogodą nie tak:/ Przez nią często mam zjebany humor, ale nie tylko przez to. Ale dziś to dostałam 2-czkę z plusikiem z fizy(jupi yoo, jupi yeah:D) i z ruska 5 haha. Co by tu więcej dodać.Hmmm... Myśl Lawinko, myśl!!!:D NOTHING!!!
diddlusia 2005-05-18 22:12:01
skomentuj (8)
,,BARKA''-najpiękniejsza pieśń Jana Pawła II
Pan kiedyś stanął nad brzegiem
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca
Słów Bożych prawdą.
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą
I czyste serce.
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu
I samotności.
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
Dziś wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich
Twej prawdy siecią
I słowem życia.
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
diddlusia 2005-04-07 17:21:47
skomentuj (8)
Przemówienie
Witajcie wszyscy tu zgromadzeni na wielkiej gali, na której głoszę wam przemówienie:P hehe.Od razu mówię, że będzie to zwięźle i na temat:D A mianowicie nic takiego fajowego ostatnio nie dzieje się w moim życiu niestety albo stety. Muszę sprostować pewnie zdanie z poprzedniej notki dotyczące słoneczka:P hehe. No więc wolę, żeby świeciło, bo ta 'płochaja' pogoda mnie dobija;/...jedynie co mnie po części pociesza, ale po 2 części nie to to, że śnieg powoli daje we znaki ze swoim topnieniem:P. W szkole jest zjebanie, bo oceny są tragiczne:/Chyba ta sytuacja się nie zmieni coś mi się wydaje;/Pesymista ze mnie w tych dziedzinach:D
P.S. Nie martwmy się pogodą! Niedługo będziemy chodzili w krótkim rękawku!:D
diddlusia 2005-03-16 14:11:07
skomentuj (17)
Cwancyk
Joł Joł! Wielkie Yał!=p. Na samym początku wielkie pozdro dla Młodej i dla Maria, którzy walnęli mnóstwo komentów w mojej poprzedniej notce:P Dobra no to piszę kolejną rozprawkę z życia, bo mnie o to uparcie prosicie. To nie tak, że nie chce mi się pisać, ale chodzi o to, że nie mam za bardzo o czym. Kumacie młodzi zajawkę=D hehe. Patrzę, że Marta też dziś bluzgnęła coś u siebie. Wchodźcie, czytajcie i komenty długie walcie i nie zapominajcie!!!=) Heh znowu nasuwa mi się temat budy, ale no cóż, niech będzie:) Nowy plan jest nawet zjebany trochę. Wydaje mi się jakby był teraz początek roku, chodzenie, szukanie sal:P...w sumie to początek roku wspominam zajebiście, ale co teraz czuję to ech;/ cos mi jakoś to nie styka I don't know why??!!Dobra tam, może dlatego, że nie mogę się przyzwyczaić do tego planu bueheh...a no i teraz jeszcze świeci te słońce zwalone(nie nawidzę, gdy świeci zimą-latem to uwielbiam:P), ale normalnie łzy mi od niego lecą...pchłe pchłe!:(:D W ogóle jakoś czuję jakby był koniec roku. Nawet szkoda, że te 3 klasy odchodzą w sumie, bo ech pusto będzie w budzie. Jeszcze za rok jakieś dzieci przyjdą...bleee...ja lubię być najmłodszym pokoleniem:P...nie no sami nawet wiecie ile teraz sprawdzianów robią:/itd...heh, jeszcze post doszedł i załamka na całego chlip!chlip!:D......Jeszcze dziś Piotrek założył moją kurtkę hahaha. Na początku pokazał mi mój szalik. Myślałam, że ktoś przełożył go do jego kurtki, że zrobił se małego cwancyka hahaha...ale on się skapował, że nie założył swojej i zgnił tak jak inni z klasy hahaha...OSTRO!!!a gdyby tego szalika nie było???:D i gdyby na dodatek się Piotrek spieszył???:D To poszedłby w kiedreni:D w świat:P hehe z moją kofaną kurteczką:D...Dobra chyba starczy tego pisania. Innym razem coś innego, mniej dennego uda mi się napisać!!! Ślę Wam wszystkim pozdrowionka!!!
diddlusia 2005-02-11 20:09:31
skomentuj (53)
Niepewność
Siema Wam wszystkim!!!Więc o czym by napisać...przychodzi mi tylko do głowy buda jak narazie:/Jakoś ten tydzień lipny, bo kosa z fizy i z bioli ze spr.:/Ostanie 2 tygodnie listopada były mogę powiedzieć cudowne pod względem ocen. Ale tak naprawdę nie chodzi tylko o oceny, bo każdy dostaje raz dobre, a raz złe:)No więc muszę napisać o pewnej sprawie. Łazi o naszą klasę 1,,g'' oczywiście:]Jakoś ostatnio jest dziwnie(ja przynajmniej tak uważam).W ogóle jakby klasa się zmieniła o 360 stopni legalnie:/Nie wiem, ale od chyba tego tygodnia dało mi się to odczuć ostro!!!Nie potrafię w sumie stwierdzić co się tak zmieniło:/Musze stwierdzić fakt,że nawet szkoda, że Sandra odchodzi(chociaż nie często utrzymywałyśmy kontakt), ale jednak będzie mi jej trochę brakowało(jakoś tak czuję).Dziwnie jest teraz w klasie. Nie chodzi o Sandrę, tylko w ogóle. Nie uważacie???...Na początku było jakoś inaczej-może to tylko przez moje złe dni, które mnie teraz tak trzymają w jakiej niepewności czy jak:/ Ekhmm...Oceńcie to-chciałabym wiedzieć jak wy uważacie!!!
diddlusia 2004-12-16 22:01:47
skomentuj (182)
KLASA 1,,G''
Hey Wam!!!Właśnie piszę tą nową notkę o naszej klasie(obiecaną z resztą)=) Dobra no to bez żadnych dłuższych opisów...ZACZYNAMY!!!hehe.
a) Najpierw Marta Piórkowska, bo ona mnie głównie prosiła o napisanie noty=p-no a więc na samym początku myślałam, że za mną nie przepada(raz się śmiała-myślałam, że ze mnie, ale powiedziała, że nie),jest fajna, nic mi nie zrobiła, podoba mi się jej śmiech buehehehe, bratnia duszyczka, czasem doda otuchy w potrzebie, nikogo nie obgadała przy mnie...mam nadzieję, że się nie zmieni=P
ą) Marta Klukowska-na początku roku-pamiętasz Fochusiu zapoznałyśmy się, ja poszłam do innej klasy hehe. Dobra, więc potem po kilku dniach po rozpoczęciu roku nie gadałyśmy za bardzo, myślałam, że nie lubisz mnie(na serio), już myślałam, że taka fajna gościówa, co poznałam na początku roku zmieniła sie, aż tak bardzo(niestety tak odczułam). Później zaś znowu wróciła ze swoim spoko charakterkiem-chyba wtedy na wycieczce coś się odmieniło albo moshe trochę wcześniej-fajnie!!!=)Marta jest zajebistą osóbką, nie jest typem obgadywaczki, nie krytykuje raczej osób, które jej nie krytykują, chyba nie dąży do kłótni,no, że chyba jej ktoś na odcisk naciśnie, oby tak dalej Fochusiu!!!A no i fajna parka z Ciebie i Maria!!!hehe
b) Mariusz Malinowski-hehe pamietam tego ziomalka hehe=D, na samym początku i w późniejszym czasie zajebiste texciory puszczał, ubaw na całego legalnie buahahaa. Na serio wypaśny z niego gość, moshna z nim tesh normalnie pogadać. Chciałabym, żeby nadal walił spoko odzywy. Bez Jego gadki trochę nudno na lekcjach bez kitu=(. A no i słyszałam, ze good w nogę gra=P-wypas
c) Woju$ Tołkin(nie wiem czy dopsze napisałam nazwisko=))-Wojtek to śmieszny koleś, of cors tworzy z Mariem spoko gadkę, zawodowy piłkarz hłehłe=D(coś tak ksiądz mówił=P),nie chyba tylko na pewno go lubię=P, nie no na serio strasznie fajny gostek=)
ć) Jacek Leśniewski-osz ty jak mogłeś zagradzać mi drogę, jak biegłam na busa=D...nie no tesh jest śmieszny,chyba dopsze gra w nogę, bo jedzie do Grodna=)-hehe ma plusa(z resztą tak jak każdy facet grajacy w football=D hehe).Lubię go...no, ale ciekawe czy on mnie hehe=)
d) Piotr Jakub Wysocki-cos mnie chyba w nim wkurzało kiedys, ale nie pamiętam co dokładnie=)...ale to przeszłość...zmienił się chyba na lepsze. Gdy go prosiłam to zamknął okno=P więc...hehe nie taki z niego debil. On tesh bardzo często coś palnie śmiesznego, więc git=)Gut z niego koleżka=P
e) Piotr Jurczuk-hmmm...W sumie na początku roku mógł być, ale jakoś ostatnio wkurza mnie, nie wiem...no i on czasem robi dziwne miny, np. dziś na angolu chciałam wyjść, bo mam busa, a on coś brzdęknął, jakby nie chciał, zeby baba mnie puściła=/...ekchmm.Nie to, że go nie lubię, ale i tak jush mało gadamy. W ogóle to nawet nie wpuszcza dziewczyn pierwszych do klasy.Nie jest raczej dżentelmenem=)...i nie wiem czy mnie lubi=]Moshe jeszcze go polubię=P Nie wykluczone.
ę) Gośka Kuzko-bardzo lubię ją, zawsze mamy o czym pogadać i w ogóle byłyśmy razem na koncercie i fajnie było.Lubię jej towarzystwo.To tyle.Proste, ale prawdziwe.
f) Anka Jakubczyk-uhuhu nieźle z nią pognić, czasem nawet z byle czego buehehe, lubię ją,nawet bardzo.Ona chyba mnie tesh mam nadzieję=P
g) Dorota Kopińska-szkoda,że jej często w budzie nie ma, ale jak jest to maxymalnie z nią i z Gośką wyjemy=D
h) Anetka Rutkowska-spoko laska, cały czas sie śmiejąca, dopsze gra w siatkę=P hehe, ma mi uszyć pewną rzecz=P hehe...Lubię ją!!!
i) Kulexik- taka fajna kuleczka, moshna z nią pogadać, ale mam nadzieję, ze będzie więcej rozmów między nami, a jak ty uważasz???=P Odpisz w komencie.
j) Ela Szewczuwianiec-ostatnio jakoś mniej gadamy, a szkoda, bo wiem jaka jest.Miałyśmy raz sprzeczkę malutką, ale jest rozwiązana=P.Fajna jest!!!
k) Magda Pańkowska- moshe być, chociaż czasami często się rzuca.Nie wiem moshe taka jest=P.Ale ogółem spoko gościówa!!!
l) Beata Kozłowska-siedzę z nią w ławce, myślałam na poczatku, że będzie trudno z nią pogadać, ale się myliłam. Jest fajna i się bardziej rozkręciła=)
m)A no i Justyna Perkowska=)-oj na poczatku roku to coś źle między nami chyba było, nie uważasz??=>Trochę mało kontaktu miałyśmy, ale jus jest o wiele lepiej=P.Fajna z Ciebie koleżanka z podstawówki i teraz z liceum=P
ł) Monika Jermak- nie wiem czemu, ale znałam kiedyś podobne osoby z wyglądu do niej i były to ostre szpanerki.Myślałam, ze ona tesh taka bedzie...ze bedzie olewala wszystkich.Na szczęscie nie i dopsze, bo ja wolę normalne osoby=)i ona taka jest. Lubię ją, chociaż nawet rzadko gadamy w sumie.Moshe to się zmieni=P
m) Paulina Żukowska-oj oj oj lubię ją, fajnie, że siedzi za mną na matmie=P hehe.Widać, ze gosciowa w porząsiu=)
n) Kazik-a fajna gościówka, tylko jakoś prze pewną akcję trochę się oddaliłyśmy od siebie z gadaniem;/ Szkoda. Przez te warsztaty maturzysty=( Ale chyba jest O.K. wsio narazie=)
ń) Agata Władysiuk-nie znamy się za dopsze.Musimy więcej czasu przeznaczyć na poznanie się:)
o) Paulina Doroszko-osoba za którą raczej nie przepadam(nie chodzi o akcję z butami)...tylko w ogóle od samego początku dawała mi do zrozumienia, ze mnie nie lubi, wiec za co mam ją lubić!!!=]Co mam się podlizywać???Próbowałam nawet chyba czasami z nią pogadac, ale jush bylo u niej widać, ze nie chce, wiec...po co naciskać.Nie rozumiem takich ludzi;/Nie chce to nie i tyle. Nie wiem jaka ona jest.Nie wiem moshe to tylko moja wizja, ale...=]..Ja do niej nic nie mam, ale ona ma i taka jest prawda. Co by tu więcej pisać.
ó)Dorota Dobrońska-wracaj do nas, gdzie ty jestes hehe=P, wypas wypas i jeszcze raz wypas.Przepadam za nią, nie kłocimy się i jest git=)-numer gg masz mi podać!!!...bo jak nie to???Zobaczymy w budzie=D
p)Emila Cieśluk- hoho cool dziewczyna, zarąbiście uzdolniona plastycznie(tesh bym tak chciała)=), fajnie z nią pogadać-zupełnie o wszystkim hehe
r) Sandra Czarkowska- wydaje mi się, ze nie przepada za mną, chociaż uważam, że konkretna z niej dziewczyna, moshna z nią zamienić słowo=)
s)Ania Nowakowska-nie nie zapomniałam o niej...Aniu nie martw się, ze jesteś 1 z ostatnich osób, ale ja z głowy brałam nazwiska=).Na poczatku wiedziałam, ze mnie nie lubi. Teraz chyba lubi mam nadziejkę=P.Ja ją tak.
ś)Emilia Czech-dopsze, że wróciła z Niemiec, bo nawet długo jej nie było=),w sumie to tesh mało udało się nam udało zamienić słów od września, ale coś tam się zamieniło. Emilo wiesz napisałam o Tobie w tej notce, w ogóle o wszystkich, ale usunęłam 7 osób(razem z Tobą), bo nie wiedziałam dokładnie co napisać i myślałam, ze i tak nie wejdą na mego bloga i nie zobaczą i nie skomnetują, więc...dlatego=).Właśnie dziś jak przyszłam do chaty to chciałam dodać dla Ciebie wpisa i mile się zaskoczyłam, że do mnie wpadłaś!!!Tak to wydajesz się fajną osóbką. Myślę, że się będziemy dogadywać=)
t)Monika Połocka-na początku roku jak ją poznałam nawet fajnie mi się z nia gadało. Potem, zaś zrobiła ze mnie kozła ofiarnego(nie znałam powowdu).Niestety tak moshe ona nie uważała, ale ja tak czułam się. A teraz jush jest lepiej. Mam nadzieję, że mnie nie obgaduje. Ja jej nic nie zrobiłam, z resztą jak każdemu z naszej klasy(tak myślę).Ja jej wybaczyłam to co zrobiła mi na początku. Jush nawet chyba powoli o tym zapominam na szczęście=)
u)Natalia Pankowska- na początku roku chyba miałyśmy najlepszy kontakt, bez porównania z teraźniejszością. Właśnie teraz uważam, że chyba mnie nie lubi za bardzo.Ja w sumie nawet ją lubię.Myślę, że ona i Magda Baran się ze mnie śmieją.
w)Magda Baran- właśnie jak coś się jej zapytam to sie źle do mnei odzywa, z niechęcią=(...a szkoda...chciałabym, żeby wszystko było o.k. miedzy nami=)
y)Ela Kownacka-w sumie to nawet trochę z nią gadałam i nie jest, aż tak źle=)
z)Daria Pietrzykowska-moshe być w sumie, zajebiście robi ściagi i takie tam numery=)Pozazdrościć!!! hehe
Komentujcie!!!...Pisałam swoje szczere odpowiedzi.A i wy tesh napiszcie co sądzicie o członkach klasy,a nie tylko ja!!!NO i o mnie napiszcie co uważacie=P
diddlusia 2004-11-16 21:36:59
skomentuj (74)
Zwięzły text
Witajcie Drogie Ludziska!!!Wreszcie dobrze chodzi mi blog.Wcześniej znowu miałam problemy ze zmienieniem szablonu, z napisaniem nowego wypracowanka i z jego dodaniem:)No więc piszę, bo Kręcona mnie prosiła hehe. W sumie to nic takiego się nie dzieje in my life, żeby tutaj wypisywać chore opowieści:P Narazie chyba panuje monotonia niestety albo może stety.Zależy z jakiej strony na to patrzeć=)W szkole to jak w szkole trzeba chodzić i zapieprzać z nauką. Ostatnio jakoś dusho tej nauki. Oceny nawet gorsze:/(z hiry 2, chociaż dusho napisałam).Nie wiem co się dzieje.Mam nadzieję,że będzie lepiej. Może to po prostu efekt mojej nie nauki albo???...Albo nie dążmy dalej do zakończenia tego tematu=P hehe.Co by tu jeszcze więcej dodać????Hmmm...pomyślmy:P...No a towarzystwo klasowe trochę się zmieniło bez owijania w bawełnę, bez oszukiwania hehe. W sumie to tak naprawdę nie znam wszystkich osób dokładnie.Większość osób się znało ze swoichgimnazjów!!!Raczej większość osób z klasy lubię tak bez bicia. Bo tak naprawdę raczej nikt mi nic nie zrobił, to więc za co mam kogoś nie lubić. Ale jak napisałam wcześniej raczej hehe, tzn.za niektórymi osobami nie przepadam to wiem. Nie wiem jak będzie potem,ale...hehe=D-każdy kogoś lubi i nie lubi...PROSTE JA WIEM TO!!!A tak na samym finishu to w krótce napiszę co sądzę o poszczególnych osobach z 1,,gie''hehe
diddlusia 2004-11-08 23:52:42
skomentuj (9)
Koncert-Pidżama Porno-08.10.04r.-Gwint-20:00
Siemanko...znowu znalazłam trochę czasu na napisanie kolejnej notki=)A więc jem sobie spaghetti i mam natchnienie do pisania. Niedawno, czyli 7 paździa byłam z klaską w Olsztynie. W trakcie jazdy było niezłe wycie, bo z tyłu busa większość osób śpiewało jakąś tam znaną melodię pewnej piosenki...hej Kalinka=Lawinka Lawinka Maja buahaha. Nawet nieźle to zaśpiewali. Brawo!!!=) Potem zaszliśmy do Planetarium. Później jakiś tam facior-przewodnik chodził z nami po mieście i pierdolił 3 po 3=/ buahahaha. No, a potem mieliśmy czas wolny of course. Zaszłam z kumpelami do KFC i spotkałam Fochusia z innymi kumpelami z klaski i powiedziała nam, żebyśmy jakiegoś tam Longera Menu zamówiły...I okazał się całkiem dobry ten Longerek po zjedzeniu...hehe...Później zauważyłam na mieście takie automaty z jakimiś tam kulkami do wylosowania, w których były branosoletki. Wpadłam na pomysła, żeby wylosować se jakiegoś tam pokebola. Najpierw Gośka wrzuciła 2 zeta i wylosowała taką lipną grubą bransoletkę, że zwyłyśmy wszystkie ostro!!! Potem Dorota, a na końcu ja...Jak wrzuciłam kasę, to nie zdążyłam pokręcić takiej szpulki, a tu już mi się wylosowała kulka...lipne te urządzenia heh. I tak mniej więcej wyglądał ten dzień no i Styka!!!
...A teraz już dochodzi kolejny temat...tamten texcior to był wprowadzeniem tylko hehe=p...So byłam z Gośką w Gwincie na Pidżamie Porno. Nie miałam biletu kupionego niestety, bo nie było, bo już zostały wykupione wcześniej. No, a gdy już tam dotarłyśmy(była, gdzieś 19:00) to było sporo osób przed klubikiem. Spotkałam trochę znajomych. Po jakimś czasie postanowiłyśmy podejść do końca kolejki. I później zrobiło się starsznie gorąco, chociaż byłyśmy na podwórku. Ludzie zaczęli się pchać. Strasznie się wszyscy ściskali. Myślałam, że już nie wytrzymam. W pewnej chwili zobaczyłam, że się przyczepiłam razem z łańcuchem od spodni do kurtki takiego gościa. Na początku se zwyłam...gość nic nie wiedział...ale nie dałam rady oderwać się od niego. Przez chwilę myślałam, że wyrwę ten łańcuch i gość będzie miał łańcuch na kurtce. Próbowałam z całej siły w tym tłumie się oderwać od niego. Zaczęłam trochę się rugać z nerwów i chyba czuł i usłyszał, że ktoś z tyłu coś z nim robi buehehe...Ta kurtka była zrobiona chyba z nitek jakiś, dlatego się przyczepiło te żelaztwo hehe...W końcu pociągnęłam i jakoś udało mi się uwolnić od tego gościa...mam nadzieję, że mu nie poprułam kurtki, chodź na to wskazuje, że chyba tak Oops!!!=D...Eeee tam=p...No, a potem ochroniarze wpuścili nas do środka.Kupiłam tego bileta, tylko trochę drożej...Facetka mi dała 2, no i ta co sprawdzała się pyta czemu daję jej 2 bilety, a ja nie wiedziałam o co jej łazi...powiedziałam, ze facetka mi dała i tamta zabrała 1 i oddała kasjerce...ALE TAM KOSMONAUCI PRACUJĄ!!!buehehe. Potem poszłam do łazienki, żeby założyć czarną koszulkę. Zamieniałam się z Gośką na koszulki, bo nie wiedziałam, która jest mniejsza buehehe. Potem poszłyśmy do szatni. Spotkałam 2 Dorotki i Emilę z naszej klasy. A później to jush stałyśmy z Gośką prawie pod sceną i włączyli ultrafiolet i zobaczyłam, że u Gośki prześwituje pod czarnym T-shirtem biały stanik i se przypomniałam, że ja tesh mam biały i zobaczyłam, że prześwituje i to Ostro...zwyłyśmy z tego...miałam isć założyć pod tą koszulkę inną bluzkę, ale nie poszłam, bo tam i tak gorąco było...wszyscy się lampili...troche na początku moshe byłam zawstydzona, ale se pomyślałam...e tam nie znam ich, pewnie już nie spotkam się z nimi...no i że w tłumie nie będzie nic widać...Na początku to puszczali piosenki P.P. i się zaczął robić tłum i się ludziska przepychali i się wywaliłam...na szczęście nie zadeptali mnie...jakiś gość podał mi rękęJuFff.Potem jush co raz to więcej osób się ustawiało...i się zaczął ten koncercik...Wypas wypas!!!...Ludzie świrowali jak naćpani....zajebioza...cały czas zajebiście się bawiłam, ale ciagle było niebezpieczestwo, ze się wywalisz i cię wezmą podniosą i puszczą w ludzi, którzy cię będą nosili nad głowami innych ludzi hehe...Potem poszłam z Gośką na koniec, a po jakimś czasie wróciłam, tylko, ze sama do tej przepychanki...ale wypaśnie było. 2 razy znalazłam się pod ludzmi unoszonymi przez ludzi...myślałam, ze zaraz mnie zmiażdzą jak ,,zejdą’’na ziemię... Wypaśnie wypaśnie oh fuck było...podnieta mnie dopadła buehehe...kurdę chciałabym, żeby dziś znowu to przeżyć...Wracając do koncertu to w połowie była przerwka i znow właczyli fiolecik buehehe, a potem znowu skakanko etc. Tak mi było tam gorąco, że normalnie żar tropików!!! Lepiłam się cała. Chciało mi się pić. Potem zobaczyłam, że jakaś gościówa pije wodę czy coś z butelki (w trakcie koncertu) i się spytałam czy da mi się napić i powiedziała, ze tak... wzięłam tą butelkę i patrzę...Oh mada fucka tam były moshe z 2 łyki do wypicia. Nic się prawie nie napiłam. No i nadchodził koniec impry niestety. Wsio się powoli kończyło. Potem Gośka do mnie podeszła i poszłyśmy do łazienki. Tam krany poodkręcane były i piłyśmy do upojenia hehe...No i poszłyśmy po nasze szmaty hehe i tato Gośki podwiózł mnie do domu...(Dziękuję bardzo jeszcze raz hehe)...23:36 byłam w chacie...Buty miałam białe, zmienione na czarne=p hehe
Chciałabym strasznie znowu iść na koncert chlip!!!chlip!!!na byle jaki...tylko, żeby gdzieś iść chociaż(ale bym chciała na Pidżamę najbardziej)...właśnie se teraz słucham Pidżamy i odnawiam chwile ulotne jak ulotka, które odeszły, ale zostaną mi długo w pamięci!!!
P.S. Mam nadzieję, że nowelka się podobała. Skomentujcie jak macie czasa.I apropo to dodałam dzisiaj notke, bo wczoraj nie mogłam. I spaghetti jadłam wczoraj wieczorkiem, a nie dzisiaj rano bueheheh=p
diddlusia 2004-10-10 10:35:19
skomentuj (13)
Notka o tym i o tamtym=)
I jakoś udało mi się napisać jakąś tam nową notkę po dłuższej przerwie hehe...wcześniej nic nie bluzgałam, bo czasu nie miałam i siem nie mogłam zalogować czy jak na blog.pl...coś tam z hasłem miałam problemy, chociaż je dopsze znałam i nadal znam. A tak w ogóle to się uczę w 5LO- fajnym LO z fikuśną klaską...jest u mnie tylko 5 gości, ale czuję się jakby było ich więcej...spoko texty walą, szczególnie Mariusz i Wojtu$ hehe. Co do nauki to mam zastrzeżenia, ale kto by ich w końcu nie miał???=D. Narazie jakoś idzie po gładkiej powierzchni, ale potem moshna nie wejść na stromy stok hehe...W sumie mówiąc to mam kosę poprawioną na 2-, ale to szczegół...1 niewypał z mojej strony bueheh. Już niedługo mam wycieczkę klasową(zapoznawczą) i jeszcze z kilkunastoma osóbkami z klasy ,,f''...z Jęz.polski-WOK (dla niewiedzących)=p...Mam nadzieję, że fajno będzie...zmuła nie planowana hehe. A no oczywiście piszę o rzeczy najważniejszej na świecie...o urodzinkach moich; niestety 16 ...Jutero je mam...jush po imprezce z rodzinką...SZKODA..chlip chlip=( Świeczki zdmuchane 2 razy były hehe. Ale za to jutro mam tylko 5lejb i jest dobrze!!!...o 16:30 się ponownie urodzę=D...będę czuła swoje narodzinki hehe.
diddlusia 2004-10-04 18:33:22
skomentuj (12)
Prezent od złodziei - 5 lipiec - imieniny!!!
Nie wiedziałam kiedy napiszę następną notkę. Akurat dzisiaj przyszedł na nią czas!!!No więc dziś w nocy budziłam się wielokrotnie o różnych porach. Rano zbudzili mnie rodzice. Zaczęli mówić o czymś...na początku nie wiedziałam o co im łazi...byłam zaspana...mówili coś o rowerze...na początku zrozumiałam, że jest poobijany czy coś w tym stylu...od razu zaczęlam sie rzucać do Piotrka:,, Co ty z nim zrobiłeś?''itd....ale po chwili rodzice mówią, że został skradziony, że włamanie było...ja nie mogłam w to uwierzyć...to był SZOK!!!Byłam zdenerwowana...I mówię: ,,fajny prezent na imieniny dostałam''...Dowiedziałam sie, że u innych nic nie ukradli oprócz mnie i takiego jednego gościa z mojej klatki. Najgorsze było to, że Piotrek powiedział potem, że kilka dni temu ukradli w 19 dla takiego gostka tesh rower i że Duszek jak się dowiedział o tym to wziął swój na balkon...wkurzyłam się, że nie powiedział...to byśmy też wzięli na balkon...żałuję, że w tym roku nie pojeździłam na nim ani razu...dostałam go równo chyba 5 lat temu...na imieniny właśnie...i na imieniny został mi odebrany:(...SZKODA!!!A w ogóle to Piotrek jeździł na nim w piątek bodajże m.in. na naszej OŚCE z kolegami...i mógł ktoś go namierzyć...nie wiem...raczej to był namiar...mam podejrzenia!!!Obym znalazła go. To tyle.
diddlusia 2004-07-05 17:27:56
skomentuj (8)
Koncert w szkole!!!
Wreszcie piszę tę notkę, bo przynajmniej mam o czym:P...a więc zacznę od tego, że dziś rano znowu za późno wyszłam z koleżanką do szkoły i bus nam zwiał...postanowiłysmy nie iść na matmę, bo jak zwykle baba by na nas krzyczała i pewnie kartkówę karną,byśmy musiały pisać:/...ale podjechałyśmy 2 i potem poszłyśmy na piechtę...spotkałyśmy Cypisa po drodze i razem z nim szłyśmy do budy...potem w szkole Cypis poszedł po panią Halinkę, żeby nam szatnię otworzyła...no i przyszła i Kaśka wpadła na pomysła, żeby pani Halinka poszła z nami na lekcję z matmy i powiedziała babie, że przez nią się spóźniłyśmy, bo ona musiała gdzieś wyjść i była zamknięta szatnia:D...Pomysł wypalił of course:D...ale już następnym razem to się żadnego kitu nie wciśnie raczej...Dobra no więc właśnie dziś Kaliber(Eda jak ktoś nie wie:D hehe)ma urodzinki...16-naste:P...wsio najlepszego...once again:P...Aha...no właśnie dziś reli nie było...i poszliśmy na salę gimnastyczną, bo ponoć miał być jakiś koncert w tym czasie:)...no i jush jak się tam znaleźliśmy, to była masa ludu ze szkoły...ławki były zajęte, większość ludzisk stała...na scenie było z 15 osób...wszyscy prawie z zespołu...zobaczyłam, że jest perkusja, gitary elektryczne itd. i jush wiedziałam, że będzie ciekawie...oprócz tego koleżanka z innej klasy powiedziała mi, że oni grają ponóc piosenki Linkin Park:D...zapowiadało się fajnie...w ogóle ten zespół to był z AMERYKI!!!...taki jeden gostek(taki z oparzoną twarzą, jak ktoś nie pamięta:P) co grał na gitarze elektrycznej to przypominał mi wokalistę z Offspringa...spoko gostek!!!na początku było chyba jakieś przedstawienie...wzięli z publiczności takiego gostka na scenę...i ćwiczył amerykańskie powitanie z takim Amerykaninem...było spoko gnicie...w ogóle to wszystko tłumaczyła taka facetka co oni mówili:D...potem zaczęli chyba grać...powiedzieli, żebyśmy wstali wszyscy...i podeszłam z koleżankami prawie na sam początek:D...zaczęli grać spoko kawałek...zaczęłam se tańczyć i w ogóle śpiewalam...byłam pod wrażeniem tych gitar i perkusji:D...dopiero po skończeniu się tego kawałka...doszło do mnie, że to była piosenka Linkin Park-In The End...nie wiem czemu dopiero potem hehe...nie myślalam o tym w trakcie tańczenia...:D...a potem zagrali tesh jakiś spoko utwór...ale nie pamiętam tytułu ani wykonawcy...było zajefajnie...Potem było tesh jakieś przedtawienie...taki starszy facet oblał nas wodą...i rzucił swój sweter na nas:D...przedstawiał wszystkich...potem jakaś babka mówiła o Bogu, że jest ważny w jej życiu...i na koniec rozdawało kilka osób takie gazety, w których było dusho artykółów, oczywiście po polsku:D...ja wzięłam od tej facetki...no i poszłam do takiego perkusisty, który powiedział do mnie Hello...potem zobaczył, że jush mam 1 egzemplarz...i powiedział, że...oo ty jush masz jeden...:P..a ja się zaśmialam...ale i tak mi dał drugi...Dzisiaj o 18:00 grają za darmo koncert w kinie TON...nie idę...bo jakoś źle się czuję...ale bym chciała pójść...miałam wziąść aparat dziś do szkoły, ale nie wzięłam kurdę...:/szkoda...bym porobiła zdjęcia...z nimi moshe:(...trudno:(...Po tym koncercie poszliśmy do sali z hiry...a tam była klasa III,,j''...i nasza klasa...byli tesh faceci, którzy przyjechali, by nam zaprezentować jakieś chyba XVII liceum(rolnicze, ogrodnicze jakieś) w Białym...:P...gnicie było...taki jeden gostek mówił nam rozprawkę na ten temat...dwaj innych siedzieli przy laptopie...wyświetlali obraz z kompa na takiej makiecie...:P...puszczali nam filmy...nakręcone przez uczniów z ich szkoły i kogoś tam jeszcze:D...w filmach była podłożona muza...np.Wilki, The Bloodhound Gang, no i Lady Pank...zajebioza...przy okazji moshna było se pośpiewać...Widać było po gościach, że słuchają Lady Panka...nóżki im latały, przytupiwały w trakcie oglądania...Przypominali mi mojej mamy braci, którzy tesh sluchają Lady Panka...chyba nawet są z podobnego rocznika co tamci goście...no...i tak dzień minął...hehe...fajnie...ale kurdę mam dylemat co do tego koncertu dzisiejszego:(...oj chce mi się iść strasznie:(...ale ciekawe czy ktoś pójdzie...dobra zobaczy się!!!:)...Następnym razem postaram się napisać dłuższą notkę, bo ta za króka:P...POZDRO WSZYSTKIM LUDZISKOM:a w szczególności tym, którzy dzisiaj występowali i ci z tego liceum:D...mam nadzieję, że się zobaczymy!!!
diddlusia 2004-04-23 15:49:46
skomentuj (5)
...Life Is Life...
...no wreszcie coś mnie natchnęło, żeby napisać nową notkę...piszę ją, bo poprosiło mnie o to kilka osób...hehe...od razu piszę, że nie będzie ona ciekawa, ale to szczegół...ostatnio dusho się dzieje w moim życiu...są chwile szczęśliwe i zarazem smutne...niestety jednak więcej jest tych smutnych:(...w szkole jakoś źle mi idzie...z koleżankami tesh jakoś źle się ostatnio dogaduję...czasem myślę tylko o śmierci...że nie potrzebne mi te życie...wszystko się wali...nie wiem kiedy ten koszmar się wreszie skończy...dobrze było kiedy siedziałam w domu...jak byłam chora...wtedy przynajmniej wszystko się układało i było git:D...teraz znowu wraca to piekło...no, ale mam osoby, które mnie wspierają...i w ogóle sama myślę, że nie będę się tym przejmowała, bo naprawdę zapadnę się pod ziemię:)...life is life...hehe...podsumowując tą notkę mogę stwierdzić fakt, że życie jest potrzebne...moshna dla kogoś żyć...:P...nie tylko dla siebie...ja mam dla kogo żyć i jest mi z tym dobrze...wolę cieszyć się tym życiem, bo ono biegnie i biegnie...a potem moshe minąć i żadne miłe wspomnienia mogą nie pozostać...a to by było okrutne:(...trzeba żyć z myślą, że raz jest lepiej, a raz gorzej:]...
P.S.KAROLCIU jestem z Tobą w tych trudnych chwilach, które teraz przeżywasz!!!...a i jeszcze jedno...Dzięki Adrian, że się ze mną pogodziłeś:P:*...Powiem jeszcze jedno, że jutro rocznica kradzieży moich butów:P...a no i...pozdrawiam wszystkich...a najszczególniej: Sebę:P-Marcina, Emmę,Kaliberka:P, Kaśkę D.,Pikusika, Paszczaka,Agaciorka, Długusię, Nattallii, Satana, Scorpiona...no i CięREDO i Karolciu!!!...W ogóle wszystkich...Narcia sancia!!!:D
diddlusia 2004-03-12 18:37:34
skomentuj (11)
FAHREN...
Cze!!!...A więc są ferie...Jak wiadomo Karolinka zachorowała, bo jak inaczej:D Jush środa, a ja ciągle źle się czuję:(...I w ogóle nie mam co robić:/Zostaje mi tylko komp no i kochane gg hehe...Szczerze mówiąc, to wolę jush się nudzić nish chodzić do powalonej szkoły:]...Mam nadzieję, że wreszcie wyzdrowieję...Będę mogła wtedy pojechać se do city albo na lodowisko. Jush niedługo 14 lutego, czyli WALENTYNKI!!!Szkoda, że wypadają w sobotę...ale i tak pewnie w szkole będziemy je obchodzić w piątek...No ale to będzie piątek 13, więc...moshe być pechowo...Dobra tam narazie są ferie i jest spoko!!!...Big cmok for all!!!
diddlusia 2004-01-28 13:27:43
skomentuj (13)
16 styczeń 2004r.-HAPPY DAY!!!
...to moja pierwsza notka w tym roczku hehe. A zarazem dotyczy odzyskania moich skradzionych butów NIKE. No więc moje adasie zostały skradzione 13 marca 2003r.(pechowy dzień)...Po prostu było to tak...Do szkoły miałam chyba na 12:30 ...przyszłam wtedy pierwszy raz po zimie w tych adidasach...Potem facetka otworzyła szatnię, zdjęłam kurtkę i włożyłam buty do reklamówki...no i powiesiłam wszystko na wieszak...Potem jeszcze siedziałam w szatni i gadałam se z koleżankami...ale później jush z tamtąd wyszłyśmy, bo chciałam przepisać z polskiego...no i jak byłyśmy przed salą z polaka w pewnej chwili przestraszyłam się, że zostawiłam buty w szatni, bałam się, że ktoś je ukradnie...nie wiem czemu tak pomyślałam...po prostu miałam jakieś dziwne przeczucie...Po lekcjach szłam z klasą do szatni i podeszłam do wieszaka po ubranie...no i zobaczyłam, że pod moją kurtką była reklamówka,a w niej jakieś stare tenisówki...Się wkurzyłam i przestraszyłam, zaczęłam szukać moich adidasów i nigdzie ich nie było...w pewnej chwili straciłam jush nadzieję na ich znalezienie...niestety ktoś mi je ukradł. Załamałam się!!!...NO I TAK BYŁO W TAMTYM ROKU...Szczerze mówiąc to jush myślałam, że ich nie znajdę za Chiny...jush prawie o nich zapomniałam...No ale dzisiaj , gdy jechałam rano autobusem do school w pewnej chwili popatrzyłam se w dół i zobaczyłam....O rany to moje buty!!!-pomyślałam...Potem popatrzyłam w twarz tej osoby, która je miała...no i to była Klaudia Kosztowna z 3,,g''...z tej klasy, z którą mieliśmy w tamtym roku szatnię...no a wtedy jak rozpoczynaliśmy lekcje, to tamta klasa kończyła...i było wiadomo, że to ona je ukradła...w ogóle w tamtym roku podejrzewałam ją o tą kradzież, bo kilka dni po zginięciu moich butów, ona ze swoją paczką się na mnie perfidnie gapiła...No, ale wracając do dzisiejszego dnia to...w autobusie chciałam do niej podejść i się pytać o buty, które miała, ale Kaśka mówiła, żeby nic nie mówić...Gdy wyszłyśmy z busa i byłyśmy jush w szatni to wtedy obok mnie się ona przebierała...nie wiem czemu się nie bała przy mnie stać...ja mam bardzo dobry wzrok i wszystko widzę...założyła specjalnie dłuższe spodnie, żeby nie było widać butów(cwaniara)...myślałam, że będzie je zmieniała, ale jednak nie zmieniła...myślałam, że gdy je zmieni to pójdę i wezmę reklamówkę no i zabiorę swoje buty, jednak mój pomysł i Kaśki był nie do zrealizowania...ale potem Kaśka i Magda powiedziały, żebym poszła do psychologa o tym powiedzieć(nie wiem czemu akurat tam)...no ale poszłam...drzwi były zamknięte niestety...później poszłam do sekretariatu spytać się, gdzie mogę znaleźć panią dyrektor...facetka mi powiedziała...gdy szłam do dyrki, spotkałam ją i powiedziałam, że zobaczyłam dziewczynę w butach, które zostały skradzione w tamtym roku...no i potem poszłyśmy do jej pokoju, a ona sprawdziła, w której sali klasa ,,g'' ma lekcje...No i miała w s.30...dyrektorka poprosiała Klaudię na korytarz...i się zaczęło...sprawdziałam wtedy czy to były na pewno moje buty, rozmiar się zgadzał, wszystko się zgadzało...Dyrektorka spytała się Klaudii skąd ma te buty, a ona powiedziała, że to nie jej, tylko koleżanki z klasy, a ta koleżanka kupiła je od kogoś...dyrka chciała poprosić tą jej koleżankę do rozmowy, ale jej nie było...No a wogóle dyrka się pytała po co pożycza Klaudia te buty, a ona mówiła, że na dyskotekę...a dyrka powiedziała, że przecież dzisiaj nie ma żadnej dyskoteki w szkole, a Klaudia nie wiedziała co jush powiedzieć, ale w ostatniej chwili się wybroniła i powiedziała, że idzie do kolegi( dobrze ściemniała)...no i poszłyśmy do szatni, żeby ona mi je dała...dziwne, że zdjęła, bo przecież gdyby ich nie zdjęła to by oznaczało, że te buty są jej, a jak zdjęła to czyli jest złodziejką hehe:/No i potem jush wszystko było O.K....Ale sprawa nie będzie zakończona hehe, nie odpuszczę jej...wiem, że to ona zrobiła-z koleżankami...albo sama...trwa dochodzenie, bo mój starszy był w szkole i rozmawiał z dyrektorką...jush się dzieczyna nie przebije z żadnymi textami...za mało ma argumentów
...Po prostu jestem z siebie dumna, że złapałam ją na gorącym uczynku, no i wiem, że nie zostawię nigdy więcej butów oryginalych w szatni...A w ogóle to żałuję, że mi ona je ostro zniszczyła, ale moshe po wypraniu powrócą do dawnego kształtu...UFF!!!Jush po wszystkim...Ale moshe jeszcze napiszę jakąś notkę o tej sprawie, bo nie jest ona całkowicie zakończona...DOBRA KOŃCZĘ...WIELKA BUŹKA!!!
diddlusia 2004-01-16 21:17:29
skomentuj (11)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO YORKU!!!

Hejka!!!...w środę wreszcie Sylwek, cieszę się, nawet bardzo...oczywiście życzę wszystkim super zabawy, ostrego kaca, no i żeby ten przyszły rok był lepszy od poprzedniego hehe...A w ogóle to nie fiem jeszcze gdzie pójdę:(...ale gdzieś na peffno hehe...jak nie w domu, to pod bloczkiem hehe...no, a jeśli będę w chacie to na stówę nie będę sama=)No to do siego roku!!!Big cmok for all!!!
diddlusia 2003-12-29 22:17:49
skomentuj (9)
ACH TEN DZIONEK!!!
Cze!!! Dzisiejszy dzionek rozpoczęłam od wyjazdu do Auchanu. Oczywiście jak zwykle nie mogłam się znoffu wyspać, ale cóż poradzić hehe. Musiałam pomóc mamie w robieniu zakupów. Gdy jechałyśmy myślałyśmy, że nie będzie tak dusho ludu z samego ranka. Ale niestety się rozczarowałyśmy hehe. No i od samego wyjścia z samochodu zaczęły się kłopoty hehe. Nie miałyśmy prawie żadnych drobnych. A była nam potrzebna złotówka albo 2 zety. Więc weszłyśmy do marketu i moja mama rozmieniła 5-teczkę. No i poszłam po ten pieprzony koszyk, a mama zaszła do sklepu z perfumami. Byłam peffna, że ten wózek będzie źle jeździł.....i tak niestety było hehe. Potem poszłyśmy do środka. Zaczęłyśmy od kosmetyków. Później podeszłyśmy do soków. W pewnym momencie zrobił się tłok. A jak wiadomo ten pieprzony wózek się zacinał...I pomyślałam w peffnej chwilce, że pierdolę to przepychanie...Jadę na chama. Koszyk trzymałam od tyłu i nie wiedziałam, w którą stronę skręca hehe...I po kilku sekundach usłyszałam, że coś spadło z półki...No i się odwróciłam...I zobaczyłam, że spadł sok, który się rozlał hehe. To była moja wina, bo ten zwalony grat o niego zahaczył. Oprócz tego to był wiśniowy sok, który ubrudził mi spodnie i buty. Od razu stamtąd spierniczyłam hehe. Udawałam, że nic się nie stało. Później musiałyśmy czekać 40 minut w kolejce do kasy. Pomyślałyśmy, że jeżeli będziemy tak długo czekać to zastawimy ten koszyk i pojedziemy do domu. Jednak kolejka szybko przeszła...Nie będę więcej opisywać, bo mi się notka skończy hehe...Ale na peffno więcej tam nie pojadę przed świętami hehe.
diddlusia 2003-12-21 17:47:50
skomentuj (6)
JEST PIĄTEK, TYGODNIA KONIEC I POCZĄTEK!!!
Dzisiaj nie byłam na lekcjach:D, bo pisałam olimpiadę z polaka. Był sam test z gramatyki i literatury. Uf!!!Myślałam, że jush będzie wypracowanie. Szczerze to nie było trudnych pytań, ale chyba zrobiłam kilka błędów. I wiem, że jush nie przejdę do rejonowego:( No, ale przynajmniej brałam udział hehe. Potem o 11:30 pojechałam z Kaśką D. do Auchanu. Chciałyśmy kupić prezenty na Gwiazdkę:) Gdy jush tam dotarłyśmy to zaszłyśmy do Deutschman Obuwie. Wtedy ekspedientka kazała nam zafoliować plecaki albo je położyć za ladę kasy. No i to zrobiłyśmy. Potem od razu zaczęłyśmy przymierzać buciki- z czubami oczywiście hehehe. Był całkiem dobry wybór, ale w niektórych parkach cholewki nie przylegały do łydki. Oczywiście oglądałyśmy kapcie- miśki. Były odlotowe i słodziutkie!!!:D. Spędziłyśmy tam moshe z godzinę hehehe. Później zaszłyśmy tesh do innych sklepików. Ale także weszłyśmy do środka. No i znowu ochroniarz kazał nam zafoliować plecaki. Byłam trochę wkurwiona!!! Namawiałam Kaśkę, żeby tam nie wchodzić, ale ona nalegała. I w końcu się zgodziłam. Włożyłam plecak do folii i przyłożyłam do takiego urządzenia. A ono źle działało. I się jeszcze bardziej wkurwiłam, że nie mogę skleić tego worka. Potem podeszła chyba para zakochanych i taki chłopak(gdzieś 20lat)zrobił to samo co ja i mu jakoś się skleiła ta folia. Wtedy Kaśka powiedziała, żebym jeszcze raz spróbowała, a ta jedna dziewczyna(tego chłopaka) spytała się nas czy nam pomóc. No i się zgodziłyśmy. I wszystko było w porzo!!! Potem zaczęłyśmy szukać kalkulatora, bo Kaśka chciała kupić swojemu staremu. Krążyłyśmy w kółko i czas leciał i leciał, a my nie mogłyśmy go znależć. Potem Kaśka zapytała się jakiejś ekspedientki, gdzie moshna znaleźć te kalkulatory. A ona powiedziała, że tam gdzie są telewizory itd. A my znofu się wkurzyłyśmy, bo byłyśmy w tym miejscu jush wcześniej jak brałyśmy płytki i kasety. No i znofu tam poszłyśmy. Było trochę wyboru. I Kaśka poprosiła ekspedientki, żeby pokazała jej taki jeden kalkulator. Ona wtedy powiedziała do swojego kolegi, żeby nas obsłużył. Podszedł do nas i Kaśka powiedziała mu, żeby pokazał ten sprzęcik. On pokazał go i inne także. No i Kaśka powiedziała, że chce go kupić. A on był jakiś zdygany!!!Nie wiem, chyba się nas wstydził, bo nie mógł znaleźć tego kalkulatora. Powiedział swojemu koleżce, żeby dał nam ten kalkulator. No i wreszcie dał. Potem podeszłyśmy do kasy i obsłużył nas ten ,,zdygany''. Ja nie mogę, ale tam ludzie pracują...Normalnie urwanie głowy hehehe. Po wyjściu z Oszołomca, pojechałyśmy na Lipową do Empiku. Chciałam tam kupić nową płytę The Offspring'a-Splinter. Oczywiście była no i ją kupiłam hehehe. Po tym wszytkich poszłyśmy na przystanek i pojechałyśmy do domu...Zajęło nam to gdzieś 4,5h.
diddlusia 2003-12-12 17:31:24
skomentuj (7)
MIKOŁAJKI!!!
Yoo men and women...No i po klasowych mikołajkach. Szkoda, bo to jush ostatnie z moją kochaną klaską 3,,f''. Niestetki spędzone bez Pikusika. Ale coż moshna zrobić!!!Trzeba dalej żyć!!! Najważniejsze, że dostałam wyjebisty prezent od Magdy S.(serdeczne thanks!!!)...heheh. Kupiła mi taki granatowy krzyż na żemyku i fajny błyszczyk do ust. Moshna powiedzieć, że spełniła moje marzenie...Aha i się cieszę, że Maćkowi się podobała ta koszulka Pidżamy...uf!!!Myślałam jush, że za duży rozmiar mu kupiłam. A tu miłe rozczarowanie:) Spytałam się go czy moshe być, a on pokazał, że spoks. No i jest git!!!Aha i jutro właśnie prawdziwe Mikołajki!!!Ciekawe co dostanę pod poduszkę:D...A propo to jutro washny dzionek, bo my mother ma urodzinki.
Sto lat!!!
diddlusia 2003-12-05 22:17:28
skomentuj (4)
Dn.02.12.2003r.
Cze!!! Dzisiaj miałam zmulasty dzionek w school. Dostałam 3 ze sprawdzianu z chemii:(.Babka radziła mi, żebym poprawiła tą ocenę, ale ja nie chciałam. O 14:30 poszłam dokupić kilka rzeczy na prezent dla osoby, której robię jutro niespodziankę:D. No i dla Magdy H. dla której robi mój brat. Ale ja za niego kupiłam prezent, bo on by jak zwykle nie wiedział co kupić:)Mam nadzieję, że się jej spodoba...hehe. Jestem trochę zła, bo wydałam za dużo kasy:(. Ale to szczegół!!!Najważniejsze, żeby się tym 2 osóbkom podobało. Właśnie teraz sobie siedzę i myślę, żeby jeden upominek dać tesh osobie z mojej klasy, lecz nie wiem jeszcze. Pomóżcie mi w podjęciu decyzji!!!Please!!!
diddlusia 2003-12-02 21:19:16
skomentuj (4)
SIEMANKO LUDZISKA!!!
A więc...postanowiłam znowu prowadzić swojego bloga. Jak widać to narazie efekty są marne, lecz potem...Kto wie???:D. A propo to miałam problem z wybraniem szablonku. Ale jush na szczęście wybrałam. Niedługo zamierzam umieścić różne fotki: moshe moje, swojej ukochanej klasy 3,,f-u''i wiele innych. To narazie wszystko.
Pozdro600!!!
diddlusia 2003-11-22 19:22:41
skomentuj (4)